Trawa dla kota. Którą wybrać, by nie zaszkodzić?

Dobra trawa jest dla kociarza rośliną niezastąpioną – nie tylko pomaga ocalić ulubione kwiaty przed pogryzieniem, ale też dba o zdrowie układu pokarmowego naszych podopiecznych. Pod określeniem „trawa” producenci sprzedają różne gatunki roślin. Możecie również wybierać pomiędzy produktami na gotowym podłożu, bez podłoża, w ozdobnych miseczkach, donicach, czy pojemnikach z tworzywa. Niestety, niektóre z “trawek dla kotów” bywają szkodliwe.
Plusy kociej trawki:
  1. Prowokuje kota do wymiotów i dzięki temu oczyszcza przewód pokarmowy z pilobezoarów (zbitej sierści połkniętej podczas wylizywania), które w dużych ilościach mogą nawet zagrażać życiu kota.
  2. Dostęp do trawy zwiększa bezpieczeństwo innych roślin domowych.
Cechy idealnej kociej trawy:
  • źdźbła nie mogą być ostre (w przeciwnym razie będzie ranić język i przewód pokarmowy),
  • powinna być łatwa w uprawie,
  • powinna szybko rosnąć,
  • w przypadku zakupu zboża (jęczmień, owies): powinno pochodzić ze sklepów z żywnością ekologiczną (bez oprysków),
  • w przypadku zakupu gotowej mieszanki z podłożem: nie powinna śmierdzieć, gnić, pleśnieć.
Jeśli mamy talent i zapędy ogrodnicze możemy spróbować wysiać jęczmień lub owies na własną rękę. Sama zapędy mam, jednak brak mi talentu, więc byłam zmuszona posiłkować się produktami dostępnymi w sprzedaży. Po latach prób, błędów i poszukiwań znalazłam tą idealną: od miesięcy jestem wierna trawie z GimCat’u: Hydro-Gras/Hydro-Trawa (dostępna m.in. w zooplusie, krakvecie itp). Za ok 8-9 zł otrzymujemy gotowy zestaw, na który składa się:
  • jęczmień
  • podłoże z wermikulitu
  • hydrożel

Źródło: Zooplus
Całość zamknięta jest w niezbyt estetycznym, białym pojemniku z tworzywa. Mamy dwie możliwości wysiewania trawki: do pojemnika, w którym otrzymujemy zestaw nalewamy  letniej wody, żel ją chłonie, a my możemy trawę odstawić w ciepłe miejsce i zapomnieć. Po około 3-4 dniach źdźbła są już dobrze widoczne i  zaczyna się pałaszowanie. Podlewamy trawę raz na tydzień i kontrolujemy „zużycie”. Przygotowujemy kolejny zestaw gdy obecny zaczyna żółknąć.
Możemy też podzielić (jeszcze suchą) zawartość opakowania na ćwiartki, przełożyć daną część do mniejszego naczynia i dopiero zalać wodą. Z mojego doświadczenia wynika, że nawet spora grupka kotów nie potrzebuje całej tacki, a dzięki podziałowi jedno opakowanie trawy wystarczy nam na 4x dłużej.
Jeśli mamy możliwość, możemy też sami przygotować podobną mieszankę (wermikulit + hydrożel ok. 96g + jęczmień ok. 54g).
Do wysiewania Hydro-Grasu’u  używam słoiczków lub ceramicznych miseczek.
PRODUKTY POTENCJALNIE SZKODLIWE.
W marketach budowlanych oraz popularnych dyskontach także możecie dostać tzw „kocią trawkę”. Najczęściej są to papirusy (Ciperus Cyperoides lub Ciperus Zumula).
Nie polecamy tych roślin z 2 względów:
  • papirusy potrafią zarówno chłonąć, jak i magazynować toksyny
  • w porównaniu do zbóż mają twardsze włókna.
Źdźbła mogą podrażniać żołądek, ale odnotowano także przypadki wbijania się odgryzanych fragmentów w gardło i ściany przełyku. Było to przyczyną wymiotów krwistą pianą, zapaleń, braku apetytu. Diagnoza w takich przypadkach nie jest łatwa, a usunięcie ciała obcego odbywa się pod narkozą, za pomocą endoskopu. Nie warto ryzykować.
UWAGA! Mianem papirusów określa się także ciborowate (Cyperaceae). Szczególnie niebezpieczna dla kotów jest Cibora zmienna (Cyperus alternifolius) potocznie zwana papirusikiem. 

Cibora zmienna (Cyperus alternifolius)
Mam nadzieję, że po lekturze wpisu będziecie dokonywać samych dobrych wyborów, zarówno dla siebie, jak i Waszych czworonożnych przyjaciół.
Baranki!
Wasza Inari

Źródła:

Safe and Poisonous Garden Plants

Pruszkowski Dom Tymczasowy